Loading...

Jak stosować proszki ziołowe

Główna / Jak stosować proszki ziołowe

Zioła zwykle dostępne są w postaci dwóch podstawowych form: pociętej, do zaparzania i sproszkowanej. O ile ta pierwsza forma zwykle nie sprawia kłopotu jak chodzi o sposób użycia, o tyle proszki są często kłopotliwe. W poniższym artykule postaram się naświetlić jak można sobie z nimi radzić.

Czym się różnią zioła cięte od sproszkowanych?

Rośliny ze swojej natury posiadają twardą ścianę komórkową, za którą skrywają cenne składniki w różnych organellach komórkowych. Ściana ta zbudowana jest  z celulozy. Ponieważ my, ludzie, nie trawimy celulozy, nie jest tak prosto dostać się do wnętrza komórki, szczególnie jeśli zioła są ususzone. Dlatego też nie je się ziół w postaci ciętej, tylko stosuje napary, odwary itp. Woda powoduje puchnięcie komórki i jej rozerwanie, dzięki czemu jej cenna zawartość przedostaje się do naparu. Proces ten zwykle trwa trochę czasu, dlatego twardsze części roślin jak kłącza czy korzenie zaleca się gotować przez dłuższy czas, a miękkie jak liście czy kwiaty przynajmniej pozostawić jakiś czas pod przykryciem.

W przypadku proszków ziołowych sprawa ma się nieco inaczej. Dobrze zmielone zioła mają już rozerwane w znacznym stopniu ściany komórkowe, dzięki czemu wchłonięcie substancji aktywnych jest dużo prostsze. W takim przypadku często wystarczy je po prostu zjeść, a dalej nasz przewód pokarmowy sobie z nimi poradzi. Przyjmuje się, że dobrze zmielone zioła powinny mieć rozerwane ściany komórkowe w około 50%. Przy takim rozdrobnieniu nawet całe komórki łatwo pęcznieją w żołądku i szybko ulegają rozerwaniu pod wpływem wody. Dzięki temu możemy wykorzystywać proszki na różne kreatywne sposoby niedostępne pociętym ziołom, jak np. w smoothie, shake’ach, shotach (ach, te anglicyzmy), ziołomiodach, dodać do jogurtu, zrobić krem czy zasypkę. Proszki mają też wady. Gruba ściana komórkowa chroni składniki aktywne przed utlenianiem i dostępem światła, dzięki czemu rozkład zachodzi wolniej.  Niektórzy autorzy uważają jednak, że dobrze zapakowane proszki także stanowią świetną barierę dla tlenu atmosferycznego i światła, w końcu drobinki są do siebie szczelnie dopasowane, przez co światło i powietrze nie ma łatwego dostępu. Sam proces mielenia także prowadzi do chwilowego podgrzania ziół, przez co szybciej zachodzą procesy rozkładu. Szczególnym problemem jest to w przypadku ziół aromatycznych. Olejki eteryczne są bardzo lotne, często wrą już w temp. nieco powyżej 35 st C, co sprawia, że łatwo wietrzeją.  Innym aspektem o którym trzeba pamiętać to fakt, że gotując zioła lub przygotowując nalewkę zabijamy wszystkie bakterie i grzyby. Dlatego proszki wymagają wyższej jakości mikrobiologicznej. Co ciekawe, im dłużej je przechowujemy, tym więcej bakterii ginie. W przypadku ziół sproszkowanych łatwiej także zamaskować nieprzyjemny smak.

Wszystko to sprawia, że jest to ceniona forma dla ziół, stosowana od najdawniejszych czasów, a np. w Medycynie Chińskiej uważana za podstawową formę zażywania ziół. W Polsce Witold Poprzęcki był gorącym zwolennikiem stosowania ziół sproszkowanych, uważając je za formę mocniej działającą od ziół ciętych.

Należy pamiętać, że proszków nie spożywamy bezpośrednio, ponieważ mogą się przyklejać do gardła, a w najgorszym przypadku może dojść do nieprzyjemnego zakrztuszenia się, jeśli wciągnie się proszek do tchawicy.

Warto też zauważyć, że kapsułki to bardzo często zioła sproszkowane, tylko w dawkach podzielonych.

Skąd zdobyć zioła w proszku?

Najprostsza droga to po prostu kupić w zaufanym sklepie zielarskim. Jest to rozwiązanie wygodne, ale nie pozbawione wad. Przede wszystkim proszek jest znacznie łatwiej zafałszować czy „rozcieńczyć”, przez co jego wartość jest znacznie niższa. Łatwo zauważyć że np. kurkuma czy czarny pieprz mielony jest tańszy od całego. I to mimo faktu, że mielenie kosztuje, ponadto zawsze jest 5-10% strat surowca. Dlatego też właśnie w Magicznym Ogrodzie większość naszych ziołoproszków mielimy sami. Dzięki temu mamy pewność, że w proszku będą tylko te składniki, które włożyliśmy do młyna. Drugi istotny aspekt to świeżość. Otóż najlepsze są świeżo mielone zioła. Proszę zauważyć jakże inna jest ostrość i aromat świeżo zmielonego pieprzu w stosunku do kupionej zmielonej przyprawy. I choć niektóre zioła dobrze się przechowują w formie proszku, to świeższe niemal zawsze będą lepsze. My rozwiązaliśmy to w ten sposób że mielimy na małą skalę, dzięki czemu z reguły są to produkty względnie świeże, do 3 miesięcy od zmielenia. Natomiast w warunkach domowych dobrze jest najpierw zioła zblendować / zmiksować, a następnie zmielić w młynku do kawy. Między mieleniem różnych ziół dobrze jest przemielić jakimś proszkiem obojętnym i zastosować np. cukier czy odrobinę sody.

Różnice pomiędzy ziołami cięty i sproszkowanymi

Zioła cięte i całe

Zioła sproszkowane

  • Do naparów, odwarów i wywarów
  • Wygodne do nalewek i wyciągów olejowych
  • Dobrze się przechowują, szczególnie składniki wrażliwe (np. olejki eteryczne)
  • Niskie wymagania mikrobiologiczne
  • Napary, odwary powodują rozkład wielu substancji wrażliwych na temp (np. witaminy)
  • Trudno zafałszować
  • Dość kłopotliwe przy zaparzaniu
  • Mogą być kłopotliwe przy odsączaniu
  • Mają mniejszą trwałość
  • Można wykorzystywać na wiele sposób, np. shake, smoothie, ziołomiód, kapsułki
  • Z reguły wyższe wymagania mikrobiologiczne
  • Zawierają więcej witamin i związki termolabilne
  • Tańszy odpowiednik kapsułek
  • Możliwość zafałszowania, dodania domieszek

Jak stosować proszki ziołowe

  1. Shoty

Co potrzeba:

  • Łyżeczka
  • Literatka / kieliszek
  • Sok / woda / mleko

Odmierzamy odpowiednią ilość ziołoproszku do małej literatki lub kieliszka. Dodajemy wody / soku / mleka (może być zarówno roślinne jak i zwierzęce). Mieszamy dokładnie i wypijamy na raz. Do dna.  Warto zalać gorącą wodą i wypić po ostygnięciu. Dzięki temu uzyskamy lepszą wchłanialność substancji aktywnych, które przechodzą do naparu oraz ściany komórkowe tkanki roślinnej nabiorą wody, napuchną i ulegną rozerwaniu. To ułatwi ich trawienie w żołądku. A co za tym idzie, wchłonięciu ulegną także składniki nierozpuszczalne w wodzie

  1. Smoothie / Shake

Smoothie jest bardziej wyrafinowane od shota, jak i daje dużo większe możliwości smakowe.  W tym przypadku możemy również dodać świeże i suszone owoce, orzechy, mleczko kokosowe lub owsiane itp. Składniki rozdrabniamy za pomocą blendera.

  1.  Kapsułki

    Kapsułkowanie ziół sproszkowanych można wykonać przy użyciu pustych kapsułek i za pomocą kapsułkarki ręcznej.  Nie jest to trudny proces. Szczegółowo to omówimy niebawem na naszym blogu.

 

  1. Miody lecznicze i alkoholomiody

Miody lecznicze (Mellita) to połączenie miodu ze składnikami aktywnymi. Na jedną łyżkę miodu daje się najczęściej 1 płaską łyżeczkę sproszkowanego zioła; aby nastąpiło lepsze połączenie składników polecam dodać kilka kropel alkoholu lub gliceryny (na jedną łyżeczkę proszku – 15 kropel gliceryny). Stosuje się je w czystej postaci często, ale w małej ilości, w herbacie lub w mleku. Alkoholomiody wykonujemy podobnie: wybraną nalewkę, intrakt lub ekstrakt mieszamy z miodem naturalnym, najczęściej w proporcji 1:1, 1:0,5, 1:2. Wykonuje się miody lecznicze m.in. z Iglicy, Jasnoty białej, Jemioły, z Kasztanowca, Kokoryczki, Koperku, Kozieradki, Lawendy, Mniszka, Anyżu, Bluszczyka kurdybanka, Bukwicy, owoców Głogu itp. Więcej informacji znajdziesz na stronie dr Różańskiego.

Przykładowy przepis na miód kozieradkowy:

Na każdą łyżeczkę proszku dać 1 łyżkę miodu, wymieszać. Zażywać 4 razy dziennie po 1 łyżce.

  1. Dodatki do żywności / przyprawy

Wiele proszków można dodawać do posiłków. I tak na przykład siemię lniane czy mielone nasiona ostropestu dobrze pasują na kanapce, zioła aromatyczne jak kminek, anyż, czarnuszkę stosuje się jako przyprawy. Jest to znakomity sposób by wprowadzić wiele ziół do codziennej diety. Wiele ziół przyprawowych mielonych szybko traci aromat, w związku z tym najlepiej przygotowywać je na świeżo. Szczególnie wrażliwe są te zawierające oleje nienasycone lub olejki eteryczne: len, czarnuszka, ale i pieprz.

 

  1. Maseczki ziołowe

Sproszkowane zioła można wymieszać z glinką kosmetyczną,  wodą lub olejem i nałożyć na twarz, brzuch, pośladki itp.  Można dodać miodu, herbaty, żółtka itp. Maseczkę wyrabiamy na lekko gęstą pastę. Należy pamiętać że niektóre zioła trwale plamią, dlatego lepiej się zabezpieczyć stosownym ręcznikiem, używanym tylko w tym celu.  Maseczkę można nakryć folią by dłużej działała, lub lekko spryskiwać wodą

 

  1. Herbatki

Sproszkowane zioła oczywiście można również zaparzać i w przypadku twardych korzeni czy kłączy może to być całkiem dobry efektywny sposób. Alternatywa w postaci długiego gotowania na małym ogniu nie zawsze jest zachęcająca.  Największym problemem jest wówczas trudność z odsączeniem proszku, ale nic nie stoi na przeszkodzie by wypić z osadem. Jest to nawet korzystne, gdyż przyswajamy więcej składników czynnych.

 

  1. Zasypki i okłady

Proszki do użytku zewnętrznego nazywamy przysypkami lub zasypkami. Przysypki składają się z jednego lub więcej ciał leczniczych oraz podłoża, które ma na celu nadanie zasypce odpowiedniej postaci i lepszej przyczepności do skóry. Najlepszym podłożem do przysypek jest talk – talcum venetum, skrobia pszenna – amylum tritici, mączka ziemniaczana do pieczenia i glinka koalinowa – bolus alba. Przysypki przyrządzamy w ten sposób, że odważamy przepisane ilości składników, a  następnie mieszamy je starannie w moździerzu i przesypujemy do oznaczonego pojemniczka. (1)

Wg Poprzęckiego proszki ziołowe można stosować bezpośrednio na trudno gojące się rany, np. strąki fasoli,  i następnie okryć gazą jałową. Jest to sposób dość kontrowersyjny, z uwagi na fakt, że powinniśmy mieć składniki wysokiej czystości mikrobiologicznej, by sobie nie zaszkodzić, jednak praktyka pokazuje, że zwykle efekty są dobre. Klasycznym i dobrze się sprawdzającym środkiem jest tu Lycopodium – Pyłek z Widłaka

  1. Kremy, maści, pasty

Proszki znakomicie nadają się jako składniki aktywne do kremów czy maści. Dodajemy je wówczas w proporcjach 1-5% (w przypadku trądziku nawet do 20% o ile tylko nasza baza wytrzyma taką ilość). Świetnie sprawdzać będą się np. lukrecja, babka lancetowata, rumianek, krwawnik czy prawoślaz. Minusem jest to, że zioła się nie wchłaniają i później pozostanie niewielka ilość proszku na skórze. Ekstrakty są w tym przypadku lepsze, jako że zwykle wchłaniają się w całości.

 

Na końcu noża mieści się:

– sproszkowanych kwiatów – 300 mg

– sproszkowanych liści – 500 mg

– sproszkowanych korzeni, kłączy, nasion – 800-1000 mg

– sproszkowanego ziela – 600-800 mg

Oczywiście podane miary i wagi są w dużym przybliżeniu.

Literatura:

  Piołun   Kategoria:  

Komentarze(5)

Subskrybuj komentarze tego artykułu
  • Rafał
    4 lutego 2017, 14:23  Odpowiedz

    Bardzo przydatny wpis

  • Agata
    25 kwietnia 2017, 17:10  Odpowiedz

    Czy ten Astragalus w kapsułkach, który sprzedajecie dobrze się wchłania? Z czego są wykonane kapsułki?

    • Przemek
      13 grudnia 2017, 20:09

      Nasz traganek jest zapakowany w kapsułki żelatynowe. Jak chodzi o wchłanialność to nalewka w tym przypadku jest znacznie lepsza, szczególnie przy zastosowaniu podjęzykowym.

  • witek
    16 sierpnia 2017, 15:41  Odpowiedz

    super materfiał dzięki

    • Przemek
      13 grudnia 2017, 20:09

      Cieszę się, że się przydał.

Dodaj Komentarz


autoresponder system powered by FreshMail