Loading...

Herbata utleniana z liści brzozy – najpyszniejsza!

Główna / Herbata utleniana z liści brzozy – najpyszniejsza!

W smaku przypomina zieloną, ale towarzyszy jej nutka słodyczy, której zielona nie posiada. W składzie znajdziesz flawonoidy, czyli naturalne antyoksydanty o szerokim pozytywnym wpływie na organizm. Nie znajdziesz natomiast tego, co niektórych od zielonej odstrasza, czyli szkodliwych pozostałości po uprawie masowej. Listki zbierasz samemu, w spokoju, otoczona i otoczony kojącą muzyką lasu, a nie zgiełkiem marketu. Dla mnie wybór stał się oczywisty.

Domowa herbata z liści brzozy jest dla mnie wielkim odkryciem, a razem z nią pokochałam ideę wolności, którą niesie. Taka niezależność w małych sprawach to coś, o co warto zabiegać, a korzyści płynące z przyjęcia takiej ścieżki wykraczają poza delektowanie się smakiem naparu.

Każdy krok, który zbliżał mnie do wypicia pierwszej w życiu filiżanki, powiększał radość eksploracji nieskończonych możliwości świata Natury. Chęć spróbowania naparu z tych skurczonych listków o oliwkowym kolorze rosła. Czułam się jak chiński mistrz herbacianej sztuki oceniając “na oko” czy proces utleniania już zaszedł, czy przemieszać liście, czy może dać im jeszcze godzinkę albo dwie w cieple. Warzenie herbaty to kunszt, potrzeba dużo praktyki żeby poznać pełne możliwości procesu. Na szczęście już pierwsze, zupełnie amatorskie podejścia dają bardzo dobre efekty. Tak było ze mną i pierwsze dwa słoiki pachnącej, własnej, brzozowej herbaty zmotywowały mnie do zgłębiania dziedziny. Chętni na przepis?

Liście brzozy zbiera się wiosną i na początku lata. Napar z suszonych, nieutlenianych liści także jest bardzo zdrowy (zajrzyj tutaj). Utleniana zyskuje jednak walor smakowy, który mnie przekonał całkowicie.

Robi się to tak:

  • Świeże liście pognieć i zmiętoś. Możesz je pociąć na kawałeczki, a nawet posiekać w szatkownicy. W ten sposób naruszasz ścianę komórek roślinnych i pozwalasz większej ilości tlenu na spenetrowanie ich wnętrz w poszukiwaniu związków nadających się do utlenienia.
  • Tak przygotowane liście włóż do słoika i zakręć szczelnie. Aby proces zaszedł potrzeba wilgoci, dlatego nie można pozwolić liściom na wysychanie.
  • Słoiki pozostaw w ciepłym miejscu. Temperatura nie może przekroczyć 40 stopni, ponieważ enzymy odpowiedzialne za utlenianie dezaktywują się w wyższej. Dobre miejsca to nagrzane słońcem parapety, wnętrza samochodów w ciepły dzień, a w przypadku niepogody piekarnik ustawiony na minimum z uchylonymi drzwiczkami. Pilnuj go! Piekarniki lubią płatać figle i bywa, że grzeją mocniej.
  • Obserwuj co się dzieje. Liście powinny ciemnieć, z jasnozielonych stają się oliwkowe, a nawet brunatne. To dobrze, o to chodzi. Bywa, że ciemnieją dopiero, gdy otworzysz słoik i pomieszasz zawartość. Pamiętaj jednak by go szybko zakręcić, aby nie straciły wilgoci. Kiedy wszystkie zmienią kolor możesz zakończyć proces. W piekarniku zajmuje to około 2-3 godziny, poza zwykle dłużej, nawet 3 dni. Zakończysz go wyciągając liście i susząc je tak, jak suszy się zioła. Herbata będzie z czasem zmieniać kolor i smak, dojrzewa powoli i warto dać jej na to miesiąc, a nawet trzy. Jeśli nie możesz się powstrzymać to nie szkodzi, od razu po suszeniu też jest przepyszna.
  • Czas na zaparzanie! Liści weź wedle uznania, zalej gorącą wodą. Tu też możesz eksperymentować. Mi najbardziej odpowiada smak uzyskany w 90 stopniach. 

Dla zwolenników obrazowych rozwiązań mamy filmik:

Cenne właściwości herbaty z brzozy:

  • Liście brzozy to źródło wspomnianych wcześniej antyoksydantów, których rola w organizmie człowieka jest ogromna. Bezpośrednie działanie to wymiatanie wolnych rodników tlenu, które w komórkach sieją spustoszenie zmieniając składniki budulcowe komórek tak, że nie mogą już pełnić swojej funkcji. Oczywiście wolne rodniki mają też pozytywną rolę w odpowiedzi na zakażenia (niszczą wtedy patogeny), jednak ich nadmiar szkodzi. Czynników wywołujących stres oksydacyjny jest we współczesnym świecie bardzo wiele, dlatego zaryzykowałabym stwierdzenie, że z ziołami antyoksydacyjnymi prawie nie da się przesadzić.
  • Obecna w liściach betulina i jej pochodna, kwas betulinowy są cenne ze względu na właściwości przeciwzapalne. Liść brzozy wzmaga wydzielanie potu w trakcie przechodzenia infekcji, co przyspiesza usunięcie przyczyny choroby i wspiera powrót do zdrowia.
  • Napar działa oczyszczająco i detoksykująco na układ moczowy, a także wspiera organizm w walce z infekcjami dróg moczowych. Pomaga rozpuścić kamienie i wydalić je z organizmu.

Właściwości sugerują, że picie herbaty z brzozy jest korzystne i wskazane dla całego organizmu. Warto wprowadzić ją do codziennej diety.

Co zyskujesz robiąc herbatę samemu?

Jakość, czysty skład i jeszcze raz jakość. To moja największa wątpliwość w procesie nabywania herbat, a szczególnie, gdy pochodzą z bardzo daleka. Jak były uprawiane i przetwarzane  rośliny, jakich środków ochrony i nawozów używa producent, czy dba o dobro pracowników… na te pytania odpowiedzi często nie ma, a to bardzo ważne. Zwróć na to uwagę kiedy kupujesz herbatę. Skład liści, które codziennie zalewam wodą i piję z nich napar, ma ogromny wpływ na zdrowie. Kiedy samemu robisz swoją herbatę masz nad tym wszystkim kontrolę i wiesz co pijesz. Świadome podejście jest podstawą zdrowia.

Kiedy zbierasz zioła samemu wiesz dokładnie skąd pochodzą.  Przygotowując swoją herbatę wybierasz najzieleńsze listki z najpiękniejszego drzewa w ekologicznym stanowisku. Przebywasz wśród roślin doznając ukojenia umysłu. To właśnie leśna kąpiel, dosłownie czerpiesz moc z Natury. Wiesz o roślinie wszystko, czujesz jej zapach, widzisz jak wygląda. Tempo życia zwalnia… Robisz coś dobrego dla siebie, a to znacząco podnosi nastrój i chęć do życia. 

Unikasz produkcji śmieci. Jak? Pakujesz listki do materiałowej torby albo koszyka, potem do słoików, a susz na koniec także do opakowań, które już masz w domu. Po drodze nie powstaje żaden śmieć, tym bardziej jednorazowy. Z powodzeniem możesz użyć opakowań po zakupionych u nas ziołach, są wysokiej jakości i wielorazowe. Możesz też włożyć zioła do słoików, które zaopatrzysz w piękne etykietki. Czy to nie jest doskonałe?

 

Jest jeszcze jedna sprawa…

W ten sposób można przygotowywać herbatę z ogromnej ilości przeróżnych liści i kwiatów! Czeremcha, jabłoń, kwiaty bzu lilaka, liście wierzbówki kiprzycy (sławny Ivan czaj). Pole do eksperymentów jest ogromne i bardzo Cię do nich zachęcam.

Robisz w ten sposób herbaty?

Komentarze(2)

Subskrybuj komentarze tego artykułu
  • Piotr
    18 czerwca 2022, 14:41  Odpowiedz

    Dziękuję za te cenne wskazówki. Właśnie mam zamiar wybrać się na zbiór liści brzozy i wykorzystam je na dwa sposoby. Część ususzę normalnie, a drugą część poprzez utlenianie.
    Robiłem już w ten sposób herbatkę z orzecha włoskiego. Polecam!

    • Weronika
      21 czerwca 2022, 13:48

      Orzech włoski właśnie w tym roku po raz pierwszy utleniam, wspaniały aromat. Dodałam do repertuaru też czeremchę i liście rdestowca, pyszne! Herbatki będą przepyszne, trzymam kciuki za powodzenie!
      Weronika, autorka

Dodaj Komentarz