Loading...

Ziołowa apteczka pierwszej pomocy w infekcjach

Główna / Ziołowa apteczka pierwszej pomocy w infekcjach

Zielona plątanina otacza mnie coraz szczelniej! Żywi i leczy swoimi wytworami. Daje moc, a moc roślin jest ogromna. Czasem odczuwam ją już po pierwszych łykach z magicznego kociołka, a czasem skrada się delikatnie, niepozornie. Im głębiej wchodzę w ten świat tym mocniej czuję działanie nawet niepozornych roślin. Dobrym porównaniem dla ziół jest woda, której działania w jeden dzień nie widać, jednak jeśli da się jej płynąć wystarczająco długo wydrąży wąwóz. Rośliny są szybsze od wody, a bywają nawet sprinterskie – weźmy chociażby działanie kawy czy yerba mate. Kto raz osiągnął prędkość światła po kubku w którym bombilla stoi ten wie.

Cykl życia

Zimą, szczególnie gdy zbliża się przedwiośnie odporność organizmu spada. To zupełnie normalne – przez kilka miesięcy nie było wystarczająco słońca, witamin ze świeżych warzyw, owoców i jadalnych chwastów, a zimno ograniczało ruch. Stopy od dawna nie były pielęgnowane poranną rosą, a oczy tylko tęskno wypatrują pierwszych pączków pełnych pyszności na drzewach. W takim czasie moje zainteresowanie ziołami pierwszej pomocy rośnie, ponieważ ryzyko rozwoju infekcji jest największe.

Z czym najczęściej jest problem?

Najchętniej atakują mnie oraz bliskie mi osoby problemy z zatokami, katarem, gardłem, gorączką, osłabieniem. To chyba nasze wspólne, człowiecze dolegliwości. Stan infekcji budzi naturalne procesy walki, układ odpornościowy wypowiada wojnę patogenom, kaskady przeciwciał ruszają do boju. Od nich zależy jak długo będzie trwał stan zapalny, w jakie miejsca dojdzie wróg. Chociaż nie przepadam za takim bojowym porównaniem, to kiedy jestem chora tak to właśnie widzę. Ponad dualizmem jest wieczny cykl życia, a my jesteśmy jego elementem, nie centrum. Kiedy jednak nisko, na Ziemi doskwiera mi gorączka to chcę wygrać i już.

Zioła i produkty pszczele wspaniale wspierają komórki układu odpornościowego. Są moją tajemną bronią. W pierwszej kolejności postanowiłam więc zebrać takie, które hamują rozwój infekcji, gdy już zaatakował jakiś podstępny mikroorganizm. 

 

Oto moja selekcja :

Pau d’ arco (la pacho)  Tabebuia impetiginosa

Lapacho pochodzi z Amazonii i jest stosowane przez tamtejsze plemiona przy chorobach układu oddechowego, infekcjach wirusowych, bakteryjnych i grzybiczych. Zostało przebadane kiedy głośno zaczęło być o jego właściwościach przeciwnowotworowych. Dla mnie ważne jest, że potrafi bardzo skutecznie zahamować rozwój infekcji, nawet w obrębie ucha i wystarczy do tego napar z kory. Zwalcza także opryszczkę i chociaż można z nią żyć to można też się jej pozbyć i życie robi się piękniejsze. 

Pelargonia afrykańska  Pelargonium sidoides

Korzeń pelargonii afrykańskiej został szeroko przebadany pod kątem działania przeciwbakteryjnego, przeciwgrzybiczego oraz przeciwwirusowego. Moduluje działanie układu odpornościowego i szczególnie dobrze jest stosować ją przy infekcjach dróg oddechowych. Pelargonia jest bezpieczna dla dzieci, można ją podawać najmłodszym od 1 roku życia.

Wyciąg ziołowy z pelargonii przygotowaliśmy specjalnie dla dzieci

 

Oman wielki  Inula helenium

Jest przepiękny, w purpurowych promieniach zachodzącego słońca kąpią się jego kwiaty. Mają mój najulubieńszy odcień żółtego, ten ciepły i kojący. Nie kwiaty jednak pozyskujemy, a korzeń. Hamuje rozwój infekcji i wspiera organizm w walce z drobnoustrojami pobudzając układ odpornościowy do działania. Przydaje się szczególnie podczas kaszlu i infekcji dróg oddechowych. Za działanie przeciwbakteryjne odpowiada alantolaktan, a saponiny w nim obecne ułatwiają usuwanie wydzieliny z płuc. W formie nalewki jest najskuteczniejszy.

Kwiat omanu w pełnym rozkwicie na naszym polu w Wiśniewce

 

Andrographis paniculata  Andrographis paniculata

Zwany królem goryczy prowadzi oddziały komórek odpornościowych do walki. Ze względu na bardzo gorzki smak polecamy go w kapsułkach. Jest niezawodnym ziołem stymulującym układ odpornościowy, pomaga organizmowi pozbyć się drobnoustrojów, a gdy atak zostanie skutecznie odparty andrographis buduje odporność. Potrafi pokonać poważne przeziębienie, jeśli zacznie się go przyjmować do trzech dni po zauważeniu objawów infekcji. Został zbadany dokładnie na osobach chorych na zapalenie gardła i migdałków, gdzie wykazał działanie porównywalne do paracetamolu. I tutaj moje zielarskie serce pęka z radości – andrographis zamiast paracetamolu! Natura znów ma coś, co działa jak wytwór człowieka, tylko lepiej, bo pełniej i nie tak ostro. 

Jeżówka wąskolistna  Echinacea angustifolia

Pobudza układ odpornościowy do zwalczania patogenów, szczególnie w początkowej fazie infekcji i w gardle. Wzmacnia jednocześnie organizm przyspieszając rekonwalescencję i zapobiegając nawrotom choroby. Ma przepiękne kwiaty, jest sadzona dla ozdoby w ogrodach… tymczasem w korzeniu drzemie magia (zwana też nauką)! Jeśli masz kawałek ziemi warto zasadzić na niej tą roślinę, aby latem cieszyć się kwiatami, a jesienią pozyskać cenny surowiec zielarski.

Propolis

Potrafi zbudować barierę odpornościową, która nie przepuszcza bakterii i wirusów. Używają go pszczoły do zabezpieczania ula przed inwazją i służy tak także nam. Nalewka z propolisu usuwa patogeny z gardła i jest w tym niezawodna. Kiedy atakuje mnie kaszel, drapanie w gardle, ból w okolicach migdałków i węzłów chłonnych przyjmuję propolis. Działa też na bolące zęby i dziąsła, chociaż tu lepiej sprawdza się goździk. Muszę przyznać, że czasem zakrapiam sobie parę kropel dla smaku, jest pyszny. Sprzyja procesom przeciwzapalnym, co skraca rekonwalescencję. Jeśli zdecydujesz się mimo wszystko na antybiotyk propolis wspiera jego działanie, dzięki czemu jest skuteczniejszy i nie trzeba powtarzać kuracji. Przyjmowany regularnie wzmacnia odporność tak, że infekcje przestają się pojawiać. To jeden z moich ulubionych sposobów na zawalone gardło.

 

Sadziec przerośnięty/konopiasty   Eupatorium perfoliatum/cannabinum

Działa szybko, stanowi więc dobre zioło pierwszego reagowania przy gorączce, przeziębieniu, a nawet grypie. Oczyszcza gardło z patogenów oraz łagodzi stan zapalny. Stosowany dłużej zmniejsza podatność na infekcje, można więc zacząć go stosować jeszcze przed sezonem przeziębień, aby ich uniknąć. Oba sadźce mają takie działanie.

Traganek błoniasty  Astragalus membranaceus

Traganek pomaga na katar i mogą go przyjmować dzieci. To kolejna roślina mocno modulująca układ odpornościowy, a dodatkowo to zioło adaptogenne. Jest obecny na stałe w moim domu, szczególnie zimą. Ma miły smak, a mielony z dodatkiem ksylitolu smakuje najmłodszym. Jeśli atakuje mnie katar to stosuję go, a wspieram kurację olejkami eterycznymi (niżej przeczytasz jakimi).

Lipa drobnolistna   Tilia cordata

To chyba pierwsza roślina lecznicza, którą odkryłam w życiu. A raczej mama pokazała mi jej moc, bo podawała mi ją zawsze kiedy przychodziłam ze szkoły osłabiona. Z sokiem z malin wysyłała mnie do łóżka, gdzie wypacałam całą chorobę i następnego dnia byłam jak nowa. Oczywiście udawałam, że dalej jestem chora, żeby uniknąć szkoły i dostać jeszcze porcyjkę pysznej herbatki, ale czułam się już dobrze.

Lipa poza rozgrzewającym i napotnym działaniem pomaga w odkrztuszaniu wydzieliny oraz łagodzi katar. Osłania podrażnione drogi oddechowe i ułatwia choremu zasypianie, co bywa trudne kiedy męczy gorączka i zatkany nos.

Kwitnąca lipa… jej zapach koi, uspakaja, otula

 

Rumianek pospolity  Matricaria chamomilla

Od razu na myśl przychodzi rumień, oznaka stanu zapalnego. Rumianek łagodzi podrażnienia, koi rozpalony organizm, uspokaja i pomaga zasnąć. Przydaje się podczas chorób szczególnie ze względu na to, że można go podawać dzieciom i wysyła je oraz rodziców do spania. Cenna cecha, każdy kto przeżył noc nieprzespaną z powodu choroby może odetchnąć. Warto połączyć go z innymi ziołami działającymi synergistycznie, aby zmasowanym kontratakiem wysłać chorobę tam, skąd przyszła.

Köhler’s Medizinal-Pflanzen in naturgetreuen Abbildungen mit kurz erläuterndem Texte.

 

Czarny bez  Sambucus nigra

To święty krzew naszych przodków i nie dziwię się, że był darzony czcią. Sama nie potrafię przejść obok obojętnie, bo zawsze ma coś do zaoferowania. Cenna jest zarówno kora, owoce jak i kwiaty. Wszystkie działają przeciwzapalnie i napotnie. Kwiat oczyszcza zatoki i górne drogi oddechowe. Owoc mobilizuje odporność i długofalowo ją wspiera. Kora zwalcza wirusy, bakterie i grzyby atakujące organizm. Warto wzbogacić w owoce bzu codzienną dietę ze względu na zawartość flawonoidów, a gdy atakuje choroba sięgnąć po korę i kwiat.

Jest tu jeszcze sprawa sambunigryny i sambucyny, które są cyjanogenne, czyli trujące. Sprawdziłam to na sobie, faktycznie są – zjedzenie garści świeżych owoców, chociaż są pyszne nie jest dobrym pomysłem. Na szczęście gotowanie, suszenie w wysokiej temperaturze i zaparzanie dezaktywuje toksyczne związki i można swobodnie jeść takie owoce, pić napar i sok. Tutaj dowiesz się jak robić domowy syrop z owoców.

Wierzba biała  Salix alba

Kora wierzby to alternatywa dla aspiryny, zawiera bowiem salicynę. To właśnie z wierzby wyekstrahowano ją po raz pierwszy, a w laboratorium z salicyny zrobiono aspirynę. Naturalna alternatywa jest o tyle lepsza, że ma mniej skutków ubocznych. Kora wierzby działa napotnie, łagodzi ból, gorączkę i stany zapalne. Mocny odwar z wierzby tak jak lipa wysyła do łóżka, aby rano pomóc choremu wrócić do pełni życia. 

Złocień maruna   Tanacetum parthenium

Ma angielską nazwę feverfew, co oznacza w luźnym tłumaczeniu ‘mniej gorączki’ i tak właśnie działa. Tak jak wierzba, lipa i czarny bez działa napotnie, przeciwbakteryjnie oraz stymuluje organizm do walki z infekcją. Pomaga nie tylko przy bólu głowy spowodowanym podwyższoną temperaturą, ale także przy migrenie, a nawet przy dolegliwościach menstruacyjnych. Związki, które produkuje ta roślinka są wycelowane w ludzki ból. To jest tak niesamowite, że czuję dosłownie jak Matka Natura ogarnia mnie swoimi kochającymi, zielonymi ramionami. Dziękuję!

 

Czym wesprzeć ziołoleczenie?

Przy dolegliwościach zaczynających się u wrót układu oddechowego, czyli w nosie i gardle bardzo pomocne są olejki eteryczne i warto wzbogacić nimi kurację. Zwalczają bakterie, wirusy i grzyby, odkażają, udrażniają nos i zatoki. Szczególnie pomocny przy katarze niealergicznym jest olejek eukaliptusowy, mięta, tymianek i majeranek. Inhalacja olejkiem oczyszcza drogi oddechowe z niepożądanych bywalców, łagodzi stan zapalny i przyspiesza zdrowienie.

Jeśli front walk przesunął się niżej do gardła wsparciem będzie płukanie naparem z szałwii, tymianku, rumianku, liści eukaliptusa.

Przy kaszlu skuteczna będzie dziewanna, prawoślaz, płucnica islandzka, biedrzeniec anyż. Osłaniają drogi oddechowe i łagodzą podrażnienie. Jeśli występuje kaszel gardło także jest w strefie zagrożenia, także najlepiej stosować jednocześnie zioła łagodzące podrażnienie gardła oraz takie na kaszel. W zależności od charakterystyki kaszlu należy dobrać odpowiednie zioła – jedne ułatwiają odkrztuszanie, podczas gdy inne hamują nadmierny odruch kaszlowy.

 

Spośród całej gamy roślin opisanych tutaj, a także wielu o których nie wspomniałam warto wybrać te, które najlepiej na Ciebie działają. Nie każde poczujesz mocno, ale na pewno znajdziesz takie, które będą idealnie dopasowane do Twojego organizmu. Przy kompletowaniu swojego zestawu warto eksperymentować, bo czasem trzy łyżki, a nie jedna dadzą efekt. Tak odkryłam moc rumianku – na mnie działają dwie garści, ale taki napar usypia niezawodnie. Bywa także, że mieszanka kilku roślin jest najlepsza, nie bój się ich łączyć. Jeśli tylko działają ze sobą w synergii ich wspólna moc bardzo wzrasta. Nie dwa razy, a do sześcianu i więcej!

 

Źródła:

zdjęcia:

własna baza

informacje:

magicznyogrod.pl (linki szczegółowe w źródłach pod każdym produktem)

examine.com

“Farmakognozja” Irena Matławska

rozanski.li

 

 

 

Komentarze(1)

Subskrybuj komentarze tego artykułu
  • 16 lutego 2022, 22:28  Odpowiedz

    A co polecacie przy spływającej od długiego czasu flegmie po gardle ?

Dodaj Komentarz